Po jesiennych zbiorach nie zostawiaj grządki z odkrytą ziemią. Najprostszy sposób, by ograniczyć jej erozję, to wysiać poplon, który utworzy zieloną okrywę, a tam, gdzie na siew jest już za późno, rozłożyć ściółkę. Liście roślin osłaniają podłoże przed uderzeniami deszczu, pędy spowalniają spływ wody, a korzenie pomagają utrzymać strukturę gleby.
Dlaczego pusta grządka jest narażona na erozję?
Kiedy deszcz pada na nieosłoniętą ziemię, krople rozbijają jej wierzchnią warstwę. Woda może następnie przenosić drobne cząstki gleby wraz z materią organiczną. Na płaskiej grządce ubytek bywa trudny do zauważenia; na pochyłym terenie spływ może pozostawić wyraźne smugi, a nawet niewielkie żłobiny.
Znaczenie ma nie tylko intensywność opadów. Jeśli po zbiorach ziemia pozostaje odkryta przez dłuższy czas, kolejne deszcze oddziałują na tę samą niechronioną powierzchnię. Dlatego jesienne okrycie grządki nie jest wyłącznie zabiegiem estetycznym. Pomaga zachować warstwę gleby, w której będą rosły następne uprawy.
Rośliny poplonowe, nazywane też międzyplonami, działają na dwa sposoby. Ich części nadziemne przechwytują część kropli deszczu i utrudniają wodzie szybki spływ po powierzchni. System korzeniowy przerasta glebę i pomaga utrzymać ją na miejscu. Im szybciej po zbiorach powstanie okrywa, tym krócej grządka pozostaje bez ochrony. Sam wysiew nie daje jednak od razu takiego efektu jak dobrze rozwinięte rośliny.
Co wysiać, żeby stworzyć zielony dywan?
Na grządkę zagrożoną spływem wody można rozważyć żyto lub owies. Oba gatunki były badane jako rośliny okrywowe, lecz nie należy wybierać ich wyłącznie na podstawie wyników doświadczeń polowych. Liczą się również warunki w ogrodzie, termin siewu podany dla nasion i to, jak chcesz wykorzystać grządkę wiosną.
Żyto jest warte uwagi tam, gdzie zależy ci na żywej okrywie utrzymującej się przez chłodniejszą część roku. Trzeba jednak uwzględnić je w planie wiosennych prac: przed przygotowaniem grządki pod warzywa rosnący poplon będzie wymagał zakończenia uprawy. Owies także może osłaniać glebę jesienią, ale to, jak długo pozostanie żywy, zależy od przebiegu pogody. Nie zakładaj więc, że każdy gatunek zapewni taką samą ochronę przez całą jesień i zimę.
W doświadczeniach prowadzonych w amerykańskim stanie Iowa żyto ograniczyło erozję międzyżłobinową o 54%, a żłobinową o 90% w porównaniu z powierzchnią bez międzyplonu. Dla owsa odnotowano odpowiednio 26% i 65%. Erozja żłobinowa oznacza spłukiwanie ziemi w miejscach, gdzie woda tworzy małe kanały. To wyniki konkretnych doświadczeń, nie obietnica identycznego efektu na każdej grządce. Nachylenie terenu, rodzaj gleby, opady i rozwój roślin mogą zmienić rezultat.
Potwierdzenie korzyści płynących z okrywania gleby przynosi także analiza obejmująca 152 obserwacje. Wykazała ona średnio o 68% mniejszą erozję węgla organicznego z gleby przy stosowaniu międzyplonów niż bez okrywy. Ten wynik dotyczy utraty węgla organicznego, a nie zmniejszenia całej erozji gleby o 68% w każdym ogrodzie. Pokazuje jednak, dlaczego warto chronić powierzchnię grządki przed spłukiwaniem.
Jak założyć poplon po zbiorach?
Nie trzeba czekać, aż opróżnisz cały warzywnik. Jeżeli jedna grządka jest już wolna, możesz zająć się nią, podczas gdy na pozostałych wciąż rosną warzywa. Przygotowanie ogranicz do prac potrzebnych do wysiewu; głębokie przekopywanie ziemi nie jest konieczne tylko po to, by ją osłonić. Szczególnie unikaj pracy na bardzo mokrym podłożu, ponieważ łatwo wtedy pogorszyć jego strukturę.
Przed siewem zwróć uwagę na cztery sprawy:
- Usuń resztki chorych roślin i chwasty, które zdążyły wydać nasiona. Zdrowe resztki mogą pozostać na powierzchni jako dodatkowa osłona.
- Dobierz gatunek i termin siewu do lokalnych warunków oraz zaleceń dla wybranych nasion. Poplon potrzebuje czasu, by wytworzyć okrywę przed chłodami.
- Na pochyłej grządce wyznacz rzędy w poprzek stoku, nie wzdłuż spływu wody. Taki układ pomaga ją spowolnić.
- Już przy siewie zaplanuj, kiedy i w jaki sposób przygotujesz grządkę pod kolejną uprawę.
Na skłonie warto przyjrzeć się również temu, którędy woda wpływa na grządkę. Nawet dobrze obsiany fragment może być narażony na wymywanie, jeśli spływ z sąsiedniej, wyżej położonej powierzchni skupia się w jednym miejscu. Rzędy poplonu prowadzone w poprzek nachylenia są korzystniejsze niż bruzdy biegnące w dół stoku, które ułatwiają wodzie odpływ.
Termin siewu ma praktyczne znaczenie, ale nie ma jednej daty odpowiedniej dla każdego poplonu i każdego ogrodu. Roślina wysiana zbyt późno może nie zdążyć wystarczająco przykryć ziemi przed okresami intensywnych opadów. Jeśli warunki nie pozwalają już liczyć na rozwój zielonej okrywy, lepiej zastosować osłonę z dostępnego materiału niż pozostawić grządkę nagą.
Gdy nie siejesz poplonu, osłoń ziemię ściółką
Ściółka pełni podobną funkcję ochronną na powierzchni gleby, choć nie zastępuje korzeni żywych roślin. Możesz wykorzystać zdrowe opadłe liście lub słomę. Taka warstwa przyjmuje na siebie uderzenia kropel deszczu i ogranicza bezpośredni kontakt spływającej wody z ziemią.
Rozkładaj materiał tak, by nie zostawiać dużych odsłoniętych miejsc, zwłaszcza tam, gdzie pojawiają się ślady spływu. Obserwuj grządkę po silnym deszczu: jeśli ściółka przemieściła się i odsłoniła glebę, uzupełnij ją lub popraw jej ułożenie. Nie wykorzystuj do okrywania chorych części roślin ani chwastów z nasionami.
Poplon i ściółka nie muszą być rozwiązaniami dla całego warzywnika naraz. Na grządce opróżnionej wcześnie możesz wysiać rośliny okrywowe, a ziemię odsłoniętą później zabezpieczyć liśćmi albo słomą. W obu przypadkach chodzi o to samo: nie pozwolić, by jesienne opady uderzały bezpośrednio w niechronione podłoże.
Na których grządkach ochrona jest szczególnie ważna?
W pierwszej kolejności zajmij się miejscami pochyłymi, tymi z widocznymi smugami spływu oraz grządkami, które po zbiorach mają długo czekać na następną uprawę. Jeśli po deszczu woda tworzy małe kanały lub u podnóża grządki osadza się ziemia, to sygnał, że gleba już się przemieszcza. Osłonięcie powierzchni warto wtedy połączyć z takim prowadzeniem rzędów i prac ogrodowych, które nie kieruje wody prosto w dół stoku.
Skala ogrodowej erozji jest inna niż na polach, lecz mechanizm pozostaje ten sam. Opracowanie IUNG oparte na danych użytkowania terenu z 2000 roku wskazywało, że erozją wodną powierzchniową zagrożone było 16,6–18,4% powierzchni lądowej Polski. Nie jest to aktualny pomiar dotyczący przydomowych grządek. Dla ogrodnika ważniejsza od krajowego odsetka będzie obserwacja własnego terenu: czy po opadach ziemia zostaje na miejscu, czy woda wynosi ją poza grządkę.
Przeczytaj również:
- https://web.ostrowiec.pl/etykieta-picia-wina-w-roznych-kulturach/
- https://web.ostrowiec.pl/nawilzanie-i-ochrona-delikatnej-skory-dziecka-naturalne-metody/
- https://web.ostrowiec.pl/jak-dobrac-stol-do-kuchni-o-powierzchni-ponizej-15m2/
- https://web.ostrowiec.pl/zielona-moc-jak-samodzielnie-produkowac-zdrowe-tluszcze-roslinne/
- https://web.ostrowiec.pl/hurtowania-dzianin-czesto-stanowi-miejsce-spotkan-malych-marek-slow-fashion/
- https://web.ostrowiec.pl/najlepsze-miejsca-do-organizacji-wesela-w-plenerze/
- https://web.ostrowiec.pl/tworzenie-ogrodu-w-harmonii-z-natura-selekcja-roslinnosci-i-surowcow-ekologicznych/
- https://web.ostrowiec.pl/pilates-na-reformerach-krok-po-kroku/
